Wiarygodność najważniejsza

Trochę to trwało, ale znalazłem oficjalny wpis Urzędu Miejskiego na temat „konsultacji” z mieszkańcami, uwaga ok. 50 osób, w lutym tego roku w Białej Piskiej. 21 lutego osoba która przygotowała relację napisała to, co umieściłem poniżej.
Pozwólcie, że zrobię małą konfrontację z tym tekstem. Akapit drugi mówiący o partycypacji obywatelskiej w podejmowaniu decyzji, jest niczym innym jak wyrobieniem sobie alibi dla nic nie robienia. Jakież to łatwe, zwołać swoich popleczników i powiedzieć mieszkańcy nie chcieli. Za ok. 3000 ludzi wypowiada się ok. 50 osób i pani burmistrz ma rączki czyste. Jakie to proste, prawda? A 4 latka jeszcze jakoś przelecą i będzie można powiedzieć, jako specjalistka chciałam wiele, ale ludzie nie chcieli. Kurde jakie to proste. Nigdy bym na to nie wpadł. Myślałem, że to burmistrz podejmuje decyzje, a jeśli coś jest nie halo to ogłasza się referendum, które i tak wiążące nie jest. A tu ok. 50 osób powiedziało nie i pełen sukces. Można posiedzieć na fotelu, pensyjka wpłynie i spoko. Robota najpiękniejsza ze wszystkich na świecie. Tak to nie działa pani burmistrz! Nie da się odpowiedzialności za swoją nieudolność przerzucić na mieszkańców gminy. To po pierwsze jest niemożliwe z prawnego punktu widzenia, a po drugie niegodne burmistrza.
O wieży ciśnień powiedziano już chyba wszystko. Ale wczytanie się w tekst ze spotkania uderzyło mnie jednym stwierdzeniem. Otóż jest tam napisane, cytuję: „W przypadku wieży pozostaje kwestia opracowania strategii, w jaki sposób umiejętnie ją zagospodarować pod względem turystycznym.” No nareszcie jakaś strategia. Tylko mija 8 miesięcy i żadnej strategii nie widać, ani dla wieży, ani dla dróg (a miała być na 5 lat), ani co gorsza dla gminy. Tak to jest, że wiele się mówi, niewiele się robi. Gdzie ta strategia dla turystyki? Znowu w trybie pilnym będzie się zbierać komisja, żeby miała pani burmistrz alibi?!
Kolejny cytat z opisu również jest zniewalający: „Rewitalizacja wieży ciśnień to projekt unijny, a rezygnacja z tego typu projektów nie jest prostą sprawą. Gdybyśmy zrezygnowali to pokłosiem naszym decyzji byłoby postrzeganie naszej gminy jako partnera niewiarygodnego w kontekście innych, przyszłych projektów – argumentowała Beata Sokołowska, burmistrz Białej Piskiej.”
Pani burmistrz rezygnacja z jakichkolwiek dofinansowań czyni partnera niewiarygodnym! Sama pani podkłada sobie świnię, swoimi wypowiedziami. Uważa pani, że staje się wiarygodna dla partnerów finansujących, czy udzielających wsparcia kiedy pani z niego rezygnuje? Otóż nie! To działa w stosunku do wszystkich ogłaszających konkursy. W tym przypadku rezygnacja z rozbudowy domu kultury, rewitalizacji centrum, przebudowy ulicy Kolejowej też rzutuje na opinię o naszej gminie. Czy ma pani na ten temat inne zdanie?
Kolejny cytat: „Słusznie Państwo zauważyliście, i my to zdanie podtrzymujemy, że pieniądze wydane na tą inwestycję byłyby tak naprawdę wyrzuceniem pieniędzy w błoto. W zamian za to możemy podeprzeć się projektem i wykorzystać z niego formę zazielenienia, by zrealizować to swoimi siłami”. To kolejny cytat ze spotkania. Odnosi się wprost do mojego wczorajszego wpisu o rewitalizacji centrum Białej Piskiej. Należało ludziom wytłumaczyć całą istotę projektu a nie tylko mówić o pieniądzach. Może wtedy wola tych ok. 50 osób byłaby inna. Ale to nie tylko to. Widzicie Państwo co jest dalej w tekście?! Możemy podeprzeć się projektem i wykorzystać z niego formę zazielenienia, by zrealizować to swoimi siłami. Jedyne podparcie projektem to chyba podparcie pod brodą żeby w gabinecie głowa przy spaniu nie poleciała. Jakoś od lutego nic nie słyszałem o jakimkolwiek zazielenieniu i jakichkolwiek pieniądzach przeznaczonych na to w nowym budżecie. Coś mi mówi, że znów wiele się powiedziało, żeby nic nie zrobić. Ale poplecznicy pytać nie będą. A tu takiemu Grabowskiemu chciało się wrócić aż do lutego i popatrzeć co tam ciekawego jest napisane. Kurcze co za pech, co? Nic się nie ukryje!
Tak szczerze mówiąc oparła pani burmistrz całą kampanię wyborczą rok temu na pokazywaniu, że wtedy rządzący byli niewiarygodni a pani tą wiarygodność ma. Wczytując się co pani wypisuje i słuchając tego co pani mówi trudno się tej wiarygodności dopatrzeć. Wysługiwanie się też ok. 50 poplecznikami, żeby uzasadnić swoje decyzje też jest miałkie i budzi bardziej śmiech niż jakikolwiek poważny argument. Do roboty pani burmistrz! W końcu zatrudniła pani w gminie osoby najlepsze, jak pani stwierdziła na ostatnim spotkaniu z ok. 80 mieszkańcami. Niech te osoby to udowodnią, że są najlepsze. Bo na razie marnie to wygląda

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x