Paranoja, czyli jak mydlić oczka, żeby nie bolało.

Dzisiaj otrzymałem pismo z Urzędu Miejskiego, które w całości udostępniam. Chodzi o mój wpis na stronie Ciekawostki…, odnośnie budowy pomostu w Rudzie na plaży. Pani burmistrz wzywa mnie do sprostowania jak to twierdzi nieprawdziwych informacji. Bo Grabowski nakłamał, że nie ma oferty i nie ma kosztorysu. Ok. pomyślałem, ale przecież ja na komisjach prosiłem panią sekretarz o udostępnienie dokumentów budowy pomostu i usłyszałem, że żadnych dokumentów nie ma. Słyszało to też kilku radnych. Co więcej po komisji, następnego dnia, poszedłem do pana Wojciecha Sakowskiego kierownika referatu planowania przestrzennego, budownictwa i inwestycji, żeby udostępnił mi dokumentację budowy pomostu w Rudzie. Jakież miałem szczęście, że nagrywałem tą rozmowę i mam nagrane jakie dokumenty na dzień 27 września znajdowały się w segregatorze dokumentującym budowę w Rudzie. Dzisiaj bardzo mi się to przydało.

Okazało się bowiem dzisiaj, że nagle jest drugi segregator z dokumentami, a pan Sakowski tłumaczył się, że 27 września mi go nie pokazał, bo nie zapytałem szczegółowo o co mi chodzi. Mnie się wydaje, że kiedy powiedziałem, że proszę mi udostępnić WSZYSTKIE dokumenty, to bardziej szczegółowe słowo, niż WSZYSTKIE nie istnieje. Cóż robić przeglądam resztę dokumentów i nadal nie widzę oferty, ani kosztorysu. Poniżej publikuję dokument, który zdaniem pana Sakowskiego, czyli również zdaniem pani burmistrz jest ofertą i kosztorysem jednocześnie. No tego już nie wytrzymałem! Pojechałem do kancelarii prawnej z prośbą o przygotowanie zawiadomienia do prokuratury i zbadania sprawy budowy pomostu. Takie zawiadomienie zostanie złożone w ciągu najbliższych kilku dni. Jeżeli dla pracowników urzędu e-mail z jakimś pięciocyfrowym zapisem jest ofertą to pytam się czy kiedykolwiek pisali lub czytali jakiekolwiek oferty. Po drugie średnio wykształcony budowlaniec wie co to kosztorys. To co mnie udostępniono dzisiaj to kpina z nas wszystkich. To jest jakieś kuriozum, podłe traktowanie ludzi, którzy chcą się czegokolwiek dowiedzieć. Pani burmistrz w swoim piśmie pisze, że jako funkcjonariusz publiczny mam obowiązek zgłoszenia nieprawidłowości. Oczywiście wiem o tym! Tak też zamierzam zrobić. Kancelaria już przygotowuje stosowne dokumenty. A paragrafów na to co jest zrobione na Rudzie jest kilka, a nie dwa, które pani mi w tym pisemku cytuje. Jeżeli e-mail do pracownika gminy bez wyliczeń szczegółowych uważa pani za kosztorys i ofertę, to ja nadal podtrzymuje to co napisałem, wydała pani prawie 50 tysięcy złotych na roboty bez jakiegokolwiek kosztorysu i oferty, łamiąc przy okazji zasady wynikające z ustawy o zamówieniach publicznych. Na jakiekolwiek przepraszam z mojej strony może pani liczyć dopiero wtedy kiedy prokuratura powie mi, że się myliłem. Ale na ile znam przepisy prawne to raczej jestem spokojny, że tak mi nie powie. Czekam więc na proces w sądach okręgowych z artykułów przez panią zacytowanych. To będzie dla mnie ogromna przyjemność, proszę mi wierzyć.

Kochani zobaczcie jak są przygotowane dokumenty pod kwotę prawie 50000 złotych. Naszych pieniędzy! To my wydaliśmy prawie 50000, a nikt nie zrobił kosztorysu, chociażby, żeby zobaczyć, czy nie da się tego zrobić taniej. To jakaś paranoja co się dzieje w tym urzędzie, to jest kpina z nas wszystkich.

Co do drugiego tematu, o którym pani pisze czyli 130000 na rewitalizację centrum miasta, to niczego nie zamierzam pisać ani wyjaśniać, bo jeżeli umie pani czytać to w komentarzu do pani komentarza, wyraźnie napisałem, że podaję koszt z wniosku, a nie z przetargu. I skoro pani cytuje dalszą część tego komentarza, czyli słowa o 3,4,5 przetargu to znaczy, że pani przeczytała też wcześniejsze zdania tylko, że coś musi pani napisać, żeby jakoś zareagować. Szkoda, że tak nisko trzeba z panią rozmawiać, żeby dotarło. Nie wie pani czym się różni wniosek od przetargu? Tym bardziej mi przykro! Ponoć tyle lat pracowała pani na stanowisku superwoman od wniosków w starostwie w Piszu. I pani nie wie co to kwota z wniosku a co to kwota z przetargu? Czasami są wyższe czasami niższe, ale walczyć trzeba, bo to pani obiecywała. Więc niech pani nie walczy ze mną ale walczy o ludzi w gminie. Niczego nie będę prostował i za nic nie będę przepraszał, bo wszystko co napisałem oddaje najprawdziwszy stan rzeczy. Do zobaczenia w sądzie.

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Bob

Chciałbym się dowiedzieć po co pomost na lądzie? Przecież na zdjęciu widać, że ten pomost jest w 3/4 na lądzie! Sugerowałbym jeszcze, żeby trampolinę przed urzędem wystawić. Może komuś się przyda kiedy będzie wylatywał z urzędu. Swoją drogą burmistrz tym pismem skompromitowała się jak mało kto. Oferta i kosztorys godne sytuacji w gminie. Jedna wielka tragedia, i ta kobieta pisała kiedyś wnioski unijne? Ciekawe kto w to uwierzy.

Obserwując z daleka

Przynajmniej Pani Burmistrz będzie mogła się tłumaczyć, ze nic nie robi bo musi walczyć z radym 😂😂😂 taka biedna jest

fikołek

Nasza burmistrz to chyba nie do końca wiedziała, co chce napisać, chyba jej to Kurzu Murzu pisał. W końcu oboje wiedzą jak się robi drogi i inwestycje. Papiery są nieważne. Ważne jest żeby było zrobione. Jak można się tak w życiu niczego nie nauczyć. Już raz o mało burmistrz w więzieniu nie wylądowała z powodu jakichś dziwnie sfałszowanych dokumentów. Nadal wierzy Kurzu Murzu. Ok. Niech wierzy. Ciekawe czy kiedy naprawdę wyląduje za kratami Kurzu Murzu będzie o niej pamiętał. Z doświadczenia wiem, że niekoniecznie.

Mieszkanka

Kurzu Murzu padłam😂😂😂 a tak na poważnie to ja już nie wiem kto tak naprawdę zarządza nasza gmina Pani Burmistrz czy też inni a ona to tylko marionetka,którą porusza się za sznureczki.

4
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x