Jak tu pisać, żeby inwestora nie wystraszyć?

W ostatnim „Fałszo-Prawdnym” wpisie pani burmistrz poruszyła znów kwestie, co to udało jej się zrobić. Odgrzewane cały czas kotlety, które pokazują tylko, że wniosek grupy referendalnej jest mega potrzebny tej Gminie. Może pani burmistrz napisze kiedyś co do tej pory mogłaby zrobić. Wtedy może sama zrozumie, o co w tym referendum chodzi. Nie będę odnosił się z do odgrzanych kotletów, bo już mnie to nudzi, ale we wpisie znalazłem nowy-stary wątek tajemniczego inwestora, który już nawiedza naszą Gminę chyba z trzeci raz.

Znów możemy przeczytać, że jest. Znów będą spotkania wiejskie (patrz przedszkole w Drygałach) i znów usłyszymy, że to od nas Mieszkańców zależeć będzie czy inwestycja powstanie. Musi to być rzeczywiście tajemniczy inwestor, który pewnie w ostatnim tygodniu przed referendum stanie i powie, że za 5 lat 850 osób znajdzie u niego pracę. Że przeczytał ulotkę wyborczą pani burmistrz i oto jest. Poczuł wole utworzenia 850 miejsc pracy, bo przeczytał w ulotce wyborczej, że tak pani burmistrz powiedziała. Oczywiście potrzebuje jeszcze dużo czasu, bo plany, projekty, ale w drugiej kadencji pani burmistrz już na pewno… A my znów łykniemy, znów podskoczymy z radości i ucieszymy się, że pani burmistrz tak dba o Gminę.

Wydaje mi się, że nie da się lepiej dbać, niż mówić co będzie. Takie mityczne „kiedyś”, w wydaniu lokalnym. To jak pragnienie Ikara, który chciał wzlecieć do słońca. Jak Ikar skończył dobrze wiemy. Bardzo cieszy mnie fakt, że tajemniczy inwestor nie podejmuje swoich decyzji w oparciu o lekturę „Ciekawostek”, jak poprzednik. Bo znowu miałbym na sumieniu wielką Gminną inwestycję. Tak więc Kochani już niedługo się dowiemy. Czekajmy cierpliwie. Zacznijmy marzyć, bo przecież marzenia są piękne i wspaniałe. Tylko jedno jest pytanie, które pozostaje, na razie, bez odpowiedzi: Czy my jesteśmy naiwni, czy są ludzie, którzy myślą, że jesteśmy? Nie uwierzę w żadnego inwestora, który przyjdzie i powie, że chce. Bo ja też chcę. Kiedyś cytowałem stary kawał, jak to dwóch górali się spotkało i jeden mówi: „Chciałbym jeszcze raz polecieć do Chicago”, „a co już raz byłeś?” – pyta drugi. Tamten odpowiada „Nie, ale już raz chciałem”. Oczywiście życzę naszej Gminie setek miejsc pracy, wielu inwestorów i szybkiego sprawnego rozwoju. Jednak, żeby to się wszystko stało, na pewno potrzebny jest inny burmistrz.

4 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kratka

Strach cokolwiek pisać bo zaraz na nas będzie, że odstraszamy inwestorów.

1
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x